Dziennik Gazeta Prawana logo

Ale twardziel! Wolał pić niż opatrzyć ranę

19 stycznia 2009, 13:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kanadyjski koneser wyskokowych trunków nic sobie nie zrobił z tego, że ktoś go chwilę wcześniej pchnął nożem. Nawet po przyjeździe policji nie chciał ani na chwilę odejść od baru.

Gość hotelu York w Edmonton wykazał się nie lada determinacją i odpornością na ból. Nic go nie obchodziło, że ma otwartą ranę na klatce piersiowej, skoro nieopodal czekało na niego niedokończone piwo. Bo jak to tak, zapłacić i nie wypić?

Kiedy przyjechała policja, wezwana przez świadków zdarzenia, nasz bohater pił sobie w najlepsze. "Miał ranę na klatce piersiowej, ale nic więcej nie chciał nam powiedzieć. Możecie sobie wyobrazić, że za dużo z tej sytuacji nie rozumiał" - powiedział lokalny policjant.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj