Archeolodzy mają w Chinach prawdziwą zagwostkę. W odkopywanym grobowcu odkryli pierścień oszlifowany na kształt... szwajcarskiego zegarka. Jednak grobowiec był ponoć nietknięty od 400 lat.
Dodatkowe zdjęcia zegarka - pierścienia można znaleźć - gdyby ktoś sądził, że fotograia to efekt
pracy w Photoshopie. Inna sprawa, skąd ten pierścień się wziął. Znalezisko wpadło w ręce archeologów podczas odkopywania grobowca w rejonie Szangsi.
p
Pod okiem kamer telewizji państwowej, dyrektora muzeum archeologicznego i sporej grupki gapiów wyjęto i zaczęto otwierać dwie kamienne trumny. W pewnej chwili kawałek gruzu pokrywającego sarkofagi spadł na ziemię z wyraźnym, metalicznym dźwiękiem. To był zegarek.
Do momentu, aż dokładnymi badaniami sprawdzi się okres, z którego pochodzi pierścień w kształcie zegarka ręcznego, można śmiało założyć, że Chińczycy z czasów dynastii Ming
podróżowali w czasie. Jeden z pierwszych zegarków naręcznych powstał bowiem w 1810 roku, w szwajcarskiej firmie Breguet.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|