W Słowenii nikt nie będzie mógł posiadać czy sprzedawać petard. Koniec więc imprez z przepięknymi pokazami sztucznych ogni. Zakaz dotyczy też zagranicznych turystów. Policja zapowiada, że będzie ostro ścigać każdego, kto choćby pomyśli o tym, by wrzucić petardę sąsiadowi do ogródka.
Skąd pomysł na tak drakońskie ograniczenie? Władze tłumaczą, że chcą uchronić obywateli przed poparzeniami od sztucznych ogni. Mają też dosyć gaszenia pożarów, spowodowanych fajerwerkami. Stąd rozwiązanie najprostsze - całkowity zakaz.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.