Ryszard Rembiszewski zerwał swój 20-letni związek. Nie chodzi o kobietę, lecz o związek z Totalizatorem, dla którego prowadził losowania. Ale to dla niego nie koniec świata. Wprost przeciwnie. Konferansjer zaczyna nowe życie. Pan Ryszard żeni się z panią Elą - ukochaną, którą przekonywał do ślubu od lat.
"Decyzję o ślubie podjąłem o wiele wcześniej. Nie mogło tylko dojść do tego, by zdecydowały się obie strony" - zdradza w rozmowie z "Faktem" Pan Lotto, któremu wreszcie spadł kamień z serca.
"Wszyscy namawiają nas na czerwiec, więc może właśnie w czerwcu. W jego nazwie jest literka <r>, co przynosi szczęście. No i jest po maju, po moich urodzinach, więc jak każdy zodiakalny Byk majowy w czerwcu mogę się uspokoić" - powiedział bulwarówce.
Zdaniem Pana Lotto, nadchodzący rok 2009 będzie na pewno szczęśliwy. I to nie tylko dzięki małżeństwu, ale również za sprawą liczb, w dziedzinie których jest przecież ekspertem - pisze "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl