Dziennik Gazeta Prawana logo

Czaszka Polaka znika z teatru

3 grudnia 2008, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czaszka Andrzeja Czajkowskiego, która od lipca była wykorzystywana przez Royal Shakespeare Company jako rekwizyt sceniczny, wywołała skandal w środowisku teatralnym. Dlaczego? Widzowie orzekli, że jej obecność nie pozwala im koncentrować się na sztuce. Czaszkę wycofano z obsady.

Od tygodnia brytyjskie media donoszą o niecodziennym debiucie teatralnym - czaszki polskiego artysty. Mieszkający w Wielkiej Brytanii Andrzej Czajkowski zapisał ją teatrowi w testamencie. W tym roku, po 26 latach od jego śmierci, rekwizyt po raz pierwszy użyto na scenie - w najnowszej produkcji "Hamleta".

Początkowo ten niecodzienny fakt utrzymywano w tajemnicy. Niestety, Davidowi Tennantowi, który gra w przedstawieniu główną rolę, nie udało się utrzymać języka za zębami. Efekt? Brytyjskie media zaczęły rozpisywać się o losach czaszki Polaka. A publiczność zamiast o historii księcia Danii dyskutowała o szczegółach anatomicznych gadżetu.

Podczas dzisiejszej kontynuacji przedstawienia na londyńskim West End, czaszkę Polaka zastąpi jej plastikowa kopia. Długoletni przjaciel i dawny agent Czajkowskiego nie kryje rozczarowania tą decyzją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj