Gdzie najlepiej szukać pomocy w czasach kryzysu? Zdaniem Japończyków - u internetowych wróżek. Firmy zajmujące się e-wróżbiarstwem przeżywają prawdziwy boom.
On-line'owe czytanie w kryształowej kuli, sesje tarota, horoskop chiński i zachodni - każdy znajdzie coś dla siebie. Jak poinformowała firma Zappallas Inc, właściciel ponad 440 japońskich serwisów wróżbiarskich, liczba jego klientów wzrosła o 21 proc. w stosunku do ubiegłego roku. Z oferowanych usług korzysta stale ponad 2 miliony abonentów.
"Przepowiadanie przyszłości ma tradycję liczącą sobie ponad tysiąc lat" - przyznaje Kumiko Wada, rzeczniczka Zappallas. Przedstawicielka firmy dodaje, że choć dzisiaj wróżenie traktuje się jako zabawę, to nadal traktuje się je jako swego rodzaju poradnictwo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|