Dziennik Gazeta Prawana logo

Kryzys zniszczył marzenia Billa Gatesa

20 listopada 2008, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kryzys zniszczył marzenia Billa Gatesa
Inne
Yellowstone to najdroższy na świecie klub narciarski. Wśród jego członków był na przykład Bill Gates, jeden z najbogatszych ludzi. Niestety, krezusi przegrali z kryzysem. Przestali płacić składki i klub zbankrutował. Miał aż 343 miliony dolarów długu. To około 960 milionów złotych.

Do klubu Yellowstone mogli należeć tylko najbogatsi. By zostać jego członkiem trzeba było być poleconym przez kilku znajomych z klubu. Wpisowe to 250 tysięcy dolarów (700 tysięcy złotych). Do tego trzeba było kupić działkę za dwa miliony dolarów (5,6 miliona złotych) i postawić na niej dom. Przy tych sumach, miesięczna opłata - "tylko" 16 tysięcy dolarów (44,8 tysiąca złotych) - wydaje się niewielka.

Okazało się jednak, że te opłaty nie wystarczyły. Właściciel klubu przeinwestował i musiał zaciągnąć kredyty. Gdy przyszedł kryzys, banki zażądały spłaty. Okazało się, że w kasie były pustki, więc Blixseth wystąpił o bankructwo.

Co będzie teraz z posiadłościami milionerów? Im nikt nic nie zabierze, bo ziemię kupili na własne nazwisko. Klub straci jednak prywatne stoki narciarskie, na których, o zgrozo, będą mogli pokazać zwykli ludzie i jeździć tuż obok największych amerykańskich milionerów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj