Ważący dziś ponad 200 kilogramów Kanadyjczyk został aresztowany w 2006 roku i osadzony w więzieniu na pięć lat. Handel narkotykami nie popłaca.

Reklama

Stawka żywieniowa musi być w montrealskim więzieniu bardzo przyzwoita, bo Michel stał się po dwóch latach Dużym Mike'iem. Na tyle dużym, że jego ciało nie mieściło się na fotelu, a gdy kładł się na pryczę, z każdej strony łóżka wylewały się wałeczki szerokości 15 centymetrów każdy.

Po dwóch latach jego nowi opiekuni mieli dość. "Spędził pan tu 25 miesięcy i warunki, w jakich pan przebywa, stały się uciążliwe dla pańskiego zdrowia" - usłyszał od naczelnika 37-letni więzień. Gazeta zaznacza, że musiano go wypuścić, bo jeszcze dwa inne zakłady karne odmówiły przyjęcia go w poczet swoich utrzymanków.

Już na wolności Lapointe miał dla prasy prosty komentarz: "W końcu będę miał właściwe łóżko i fotel, na którym będe mógł usiąść. Nabroiłem w życiu, ale już za to odpokutowałem. Chcę normalnie żyć" - stwierdził.