Dziennik Gazeta Prawana logo

Lamborghini zbudował we własnej piwnicy

7 listopada 2008, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak wiele znaczyć może marzenie. Jeden człowiek z Wisconsin 17 lat temu postanowił, że zbuduje sobie supersportowy samochód. Dokładnie taki, jak widział w filmie Cannonball Run. Teraz, gdy dopiął swego, pozostał mu jedynie mały problem. Jak to Lamborghini wyciągnąć z piwnicy.

Ken Imhoff budował swoją wyścigówkę przez wiele lat. Dbał o każdy detal, wszystko miało wyglądać tak, jak w prawdziwym aucie z salonu. Nigdy jednak nie przyszło mu do głowy, że nie będzie miał jak go wydostać spod domu. Nie pracował bowiem w garażu, a w piwnicy.

Trzeba było podkopać się niemal pod fundamenty domu. Wynajął koparkę, ludzi i zrobił sobie w ogródku sporą dziurę. Ale auto wydostał. Męczył się, sporo go to kosztowało, ale twierdzi, że było warto.

"Stojąc przed domem i patrząc, jak samochód pojawia się na zewnątrz, czułem się trochę jak ojciec obserwujący poród swojego dziecka" - mówił Imhoff. Istniało ryzyko, że osłabione fundamenty mogą doprowadzić do uszkodzenia domu. Ponad to, kawałek ściany mógł się osunąć na samochód.

Dzień później nie było śladu po dziurze w ziemi, a przed jego domem stał nowiutkie Lamborgini.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj