Jest tylko jeden Batman na świecie. Jest nasz, turecki! - odgraża się burmistrz miasteczka o nazwie... Batman. I zapowiada, że już wkrótce Hollywood zapłaci za wykorzystywanie tej nazwy w słynnych filmach. Wymyślił sposób na niezły zarobek?
Batman, w którym mieszka 239 tysięcy osób, chce zarobić miliony na odszkodowaniach nie tylko od wytwórni filmowych, ale także od koncernów produkujących zabawki i gadżety związane z filmem.
Jak zapowiada burmistrz Husejn Kalkan, władze już zatrudniły najlepszych tureckich prawników. Złośliwi mieszkańcy miasteczka pytają jednak, czemu do tej pory burmistrz nie skarżył Hollywood, skoro filmy o Batmanie mają już tyle lat...
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|