Blogi prowadzą politycy, dziennikarze, aktorzy. Ale wszyscy oni bledną przy nowej gwieździe japońskiej blogosfery - Midori. To... roślina, której odczucia komputer tłumaczy na japoński i wrzuca do internetu. Jej blog jest najchętniej odwiedzanym w Kraju Kwitnącej Wiśni.
"Było pochmurno. To bardzo zimny dzień" - oto ostatni wpis do blogu Midori. Wszystko dzięki specjalnym czujnikom, które odczytują elektryczne impulsy z liści roślinki. Potem komputer tłumaczy odczucia kwiata na japoński i wrzuca na strony internetowe.
"Chcieliśmy dowiedzieć się, co czują rośliny i jak reagują na świat" - tłumaczy portalowi Meeja, Satoshi Kuribayashi z uniwersytetu Keio. A Midori okazała się prawdziwym przebojem japońskiego internetu. Wszyscy chcą się dowiedzieć, co czuje mała roślinka, która spokojnie rośnie w jednej z japońskich kawiarni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|