Szukała, szukała i nie znalazła. Seksowna aktorka ma już dość poszukiwań mężczyzny swoich marzeń. Dlatego Jennifer Aniston uznała, że najlepiej czuje się jako singielka i nie zamierza się z nikim wiązać. Przynajmniej na razie.
Oczywiście jeśli trafi jej się wymarzony książę z bajki, to piękna Jennifer przyjmie ten dar od losu. Póki co, nie zamierza jednak sobie zawracać głowy facetami. "Co ma być, to będzie" - to jej dewiza życiowa, której zamierza się teraz konsekwentnie trzymać.
Aktorka romansowała już z muzykiem Johnem Mayerem, podobno też z Leonardo DiCaprio, a także z Vince'm Vaughn'em, ale jak widać - z żadnym nie potrafiła związać się na dłużej.
Jej znajomi mówią, że samotność jej służy, bo jako singielka wygląda kwitnąco i podobno czuje się znakomicie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl