Dziennik Gazeta Prawana logo

Ślubu udzieli Ci Elvis

13 października 2008, 01:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zamiast wesela w kraju coraz więcej nowożeńców wybiera ślub za granicą. Najnowszym hitem jest Las Vegas, gdzie tylko przez ostatni rok na ślubnym kobiercu stanęło kilkadziesiąt par z Polski. Główną atrakcją są ceremonie prowadzone przez sobowtóry Elvisa Presleya - pisze DZIENNIK.

"Początkowo planowaliśmy klasyczne wesele z orkiestrą, wódką i setką gości. W końcu poczuliśmy się tak zmęczeni przygotowaniami, że wpadliśmy na pomysł, by wziąć ślub w Las Vegas. Tylko we dwoje" - opowiada Marek Ziemiński. On i jego narzeczona na ślubnym kobiercu stanęli w kwietniu w Las Vegas Wedding Chapel, jednym z setek podobnych miejsc w tym mieście.

Podobnych osób jest coraz więcej. Choć pierwsze oferty zorganizowania ceremonii w stolicy światowego hazardu pojawiły się w Polsce dwa lata temu, to dopiero w tym roku organizujące je firmy turystyczne odnotowały wzmożone zainteresowanie ze strony klientów. Jedno tylko biuro podróży Romantic Travel z Warszawy wyekspediowało w tym roku do Las Vegas już ponad 20 par. Kilkanaście kolejnych wyjechało przy pomocy krakowskiego organizatora wesel Yes I do. "Inspiracją były oczywiście filmy, które rozsławiły je jako stolicę ślubów" - mówi szef Warszawskiej Fabryki Ślubów Jakub Pietrzak.

Ale nie tylko. Polaków przyciągają też oferowane przez organizatorów atrakcje. Narzeczeni mogą zażyczyć sobie, by ślubu udzielił im sobowtór Elvisa Presleya, a na uroczystość zawiózł ich różowy cadillac. W ofercie są również śluby w największych kasynach Las Vegas lub na dachach miejscowych drapaczy chmur, na które młodą parę dowozi śmigłowiec.

Ze względu na wysokie koszty na ceremonię pary zazwyczaj wyjeżdżają same, bez rodziny i świadków - których zapewniają organizatorzy. Cena takiej tygodniowej wyprawy to od trzech do 17 tys. zł za osobę. "Rodzice i przyjaciele uroczystość obejrzą w internecie, bo kapliczka, w której się pobierzemy, oferuje usługę transmitowania ceremonii w internecie" - mówi Jakub Kuchcik, który ze swoją narzeczoną wyjedzie do Las Vegas w grudniu.

Zdaniem psychologa społecznego prof. Zbigniewa Nęckiego coraz bardziej powszechne zjawisko ślubów w egzotycznych miejscach to zarówno przejaw bogacenia się polskiego społeczeństwa i przyjmowania zagranicznych wzorców kulturowych, jak i buntu przeciwko tradycji rodzinnej. "Większość młodych par, które decydują się na wesela na sto osób, robi to pod wpływem rodziców. A wyjeżdżając za granicę, mogą zamanifestować, że ślub to ich własny wybór" - mówi prof. Nęcki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj