Dziennik Gazeta Prawana logo

Tamara Arciuch w rok zarobiła fortunę

4 czerwca 2008, 02:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ostatnie 12 miesięcy należało do niej. Przez ten czas Tamara Arciuch zapracowała sobie na status prawdziwej gwiazdy polskiego show-biznesu. Nie ma się co dziwić, że wraz z kolejnymi rolami konto aktorki wzbogacało się o niebagatelne kwoty. Tamara zarobiła przez rok 350 tysięcy złotych - podlicza aktorkę "Fakt".

Złoty okres dla Arciuch rozpoczął się, kiedy otrzymała rolę złośliwej Karoliny w serialu TVN „Niania”. Choć widzowie zazwyczaj nie pałają sympatią do takich postaci, tym razem było inaczej. A sama aktorka skorzystała na tym finansowo. Serial kręcony jest dwa razy w roku przez dwa miesiące - na jesieni i późną wiosną. Tamara spędza wówczas na planie "Niani" około dwóch tygodni. W ubiegłym roku dało jej to prawie 100 tysięcy złotych.

W ślad za zdobytą dzięki serialowi popularnością przyszły kolejne propozycje. Strzałem w dziesiątkę okazał się udział Tamary w "Tańcu z gwiazdami". Zajęła 3. miejsce i dzięki swojej gracji na parkiecie nie tylko zdobyła następnych fanów, ale też zarobiła około 70 tysięcy złotych. Dodajmy do tego lato spędzone na planie serialu "Halo Hans" i ważną rolę w serialu TVP "Trzeci oficer". To kolejne ogromne wpływy na konto aktorki - po 50 tysięcy złotych. Arciuch wystąpiła również na wielkim ekranie. Za rolę w filmie "Nie kłam, kochanie" zainkasowała 30 tysięcy złotych.

Popularność gwiazd przekłada się również na propozycje ze strony firm, które chcą wykorzystywać ich wizerunek w reklamach. Nie inaczej było w przypadku Tamary, która od jednego z banków dostała za to 50 tysięcy. A można przypuszczać, że to dopiero początek lawiny ofert dla pięknej aktorki.

Arciuch zadebiutowała na małym ekranie w "Tygrysach Europy" prawie dziesięć lat temu. Następnie przyszły dla niej lata pełne mniejszych lub większych ról w takich serialach, jak "Adam i Ewa" czy "Pierwsza miłość". Na plany zdjęciowe musiała dojeżdżać z rodzinnej Gdyni często na drugi koniec Polski. W pociągu spędzała kilkanaście godzin tygodniowo. Ale ciężka praca nie poszła na marne. Teraz Tamara jest jedną z najbardziej wziętych gwiazd show-biznesu.

Jedyną osobą, która może żałować, że Arciuch robi wielką karierę, jest jej 9-letni syn Krzyś. Mama chłopca ma mało czasu, aby nacieszyć się dzieckiem. 350 tysięcy zarobione przez ostatni rok na pewno jednak pomaga Tamarze otrzeć łzy - ocenia "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj