Książę Albert, władca Monako i znany playboy, wreszcie się ustatkuje. Chce poślubić swą o 20 lat młodszą narzeczoną, pływaczkę Charlene Wittstock.
Książę Albert musi się ożenić, bo Monaco nie ma następcy tronu. Co prawda, książę ma już dwójkę dzieci, ale one nie liczą się w kolejce do władzy - księstwo potrzebuje następcy tronu z legalnego związku. Stąd książę bierze ślub już na koniec wakacji - pisze francuski magaznyn "Point de Vue".Albertowi zależy też na jak najszybszym ślubie, bo "licznik bije" - władca kończy w piątek 50 lat.
Kim jest szczęśliwa wybranka? To 30-letnia pływaczka z RPA, Charlene Wittstock. Znają się już dwa lata. Pierwszy raz na siebie wpadli na ceremonii otwarcia zimowej olimpiady w 2006.
Monako szykuje się na wielkie wesele. Bo przecież ostatni ślub w tym księstwie był w 1956, gdy książę Rainier poślubił piękną Grace Kelly.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|