"Jest w bardzo dobrym stanie, bez żadnych zadrapań czy uszkodzeń" - tak Walter Scott z Nowej Zelandii opisuje wystawioną na internetowej aukcji swoją... duszę. Ten, kto ją kupi, dostanie specjalne, podpisane przez sprzedawcę zaświadczenie, że jest nowym właścicielem duszy. Cena osiągnęła dotąd prawie 700 dolarów.
"Od dawna chciałem ją sprzedać. Nic dla mnie nie zrobiła, nie mogę jej poczuć, dotknąć ani zobaczyć. Ale mogę ją sprzedać" - tak swą aukcję opisuje na internetowym portalu aukcyjnym Walter Scott z Waganui - podaje portal stuff.co.nz.
24-letni mężczyzna chce jednak zabezpieczyć się przed Szatanem czy innym złem. Twierdzi, że ten, kto nabędzie jego duszę, nie będzie mógł go kontrolować ani mieć nad nim władzy.
Czy aukcja jest legalna? Według nowozelandzkich dziennikarzy - tak. "Aukcja nie narusza prawa, bo użytkownik sprzedaje rzecz materialną - akt własności duszy" - tłumaczy Michael O'Donnel, jeden z szefów portalu aukcyjnego. Aukcja trwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl