"Od dawna chciałem ją sprzedać. Nic dla mnie nie zrobiła, nie mogę jej poczuć, dotknąć ani zobaczyć. Ale mogę ją sprzedać" - tak swą aukcję opisuje na internetowym portalu aukcyjnym Walter Scott z Waganui - podaje portal stuff.co.nz.
24-letni mężczyzna chce jednak zabezpieczyć się przed Szatanem czy innym złem. Twierdzi, że ten, kto nabędzie jego duszę, nie będzie mógł go kontrolować ani mieć nad nim władzy.
Czy aukcja jest legalna? Według nowozelandzkich dziennikarzy - tak. "Aukcja nie narusza prawa, bo użytkownik sprzedaje rzecz materialną - akt własności duszy" - tłumaczy Michael O'Donnel, jeden z szefów portalu aukcyjnego. Aukcja trwa.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
