Nie lada sensację wywołał młody Japończyk, który przyniósł do szkoły swojego... dwugłowego żółwia. Maleństwo nazywa się Takara. Naukowcy mówią, że to żółwie-bliźniaki. Ich rozwój został jednak zakłócony i przez kaprys natury biedaczkowie muszą teraz żyć w jednej, ciasnej skorupce, a znając możliwości tych gadów - syjamskie żółwie czeka całkiem długie życie pod jednym dachem.
Takara znaczy po japońsku tyle co skarb. I rzeczywiście. To rzadkość. Z reguły podobne "anomalie" powodują szybki zgon zwierzęcia. Tym razem było jednak zupełnie inaczej. Żółwie przeżyły.
Niestety, naukowcy podejrzewają, że syjamskie bliźnięta uwięzione w żółwiej skorupce to efekt skrajnego zanieczyszczenia powietrza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|