Magda jako kierunek studiów wybrała prawo. Wkrótce potem postanowiła jednak wstąpić do policji. Dziś służy w Legionowie pod Warszawą i musiała oczywiście nauczyć się posługiwania bronią. Wbrew pozorom ta urocza kobieta nie boi się byle czego.

Reklama

"Jej wstąpienie do policji było dla naszych rodziców wielkim zaskoczeniem" - opowiada "Faktowi" Joanna Jabłczyńska. "Ale wiadomo było od razu, że Magda nie zrezygnuje ze swoich planów" - dodaje aktorka.

I nie zrezygnowała, nawet gdy urodziła syna Kacperka. Joanna jest matką chrzestną chłopca. Asystowała też przy jego narodzinach. Kacper jest oczkiem w głowie cioci Joasi, która nie wyobraża sobie, by mogło go zabraknąć w czasie finału muzycznego show Polsatu. Przecież jego dumna ciocia stanie do walki o zwycięstwo.

Dziś siostry dogadują się znakomicie. Ale nie zawsze tak było. Jako małe dziewczynki się nie cierpiały. Sześć lat to jednak spora różnica wieku.

"Musiałam przez lata dzielić z nią pokój" - skarży się Magda w rozmowie z "Faktem". "A do tego chodziła za mną na moje pierwsze randki" - dodaje siostra aktorki.

Jako młodsza siostra, to Joasia była oczkiem w głowie rodziców. Magda musiała mieć zawsze twardszy charakter. Do dzisiaj to właśnie ona jest osobą, z opinią której najbardziej liczy się aktorka. A siostra policjantka często nie przebiera w słowach.

"Dawniej bałam się przy niej śpiewać" - opowiada młodsza z sióstr Jabłczyńskich. "Mówiła, że mój głos jest po prostu nie do wytrzymania" - dodaje Joasia.