Dziennik Gazeta Prawana logo

Małaszyński wjechał w przystanek

9 maja 2008, 22:13
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Małaszyński nielegalnie parkuje na przystanku
Małaszyński nielegalnie parkuje na przystanku/Inne
Paweł Małaszyński lubi swój wielki samochód. Jest w nim dużo miejsca, prawie jak w autobusie. Może właśnie dlatego aktorowi pomylił się ostatnio parking z przystankiem, na którym bezczelnie zostawił swojego forda s-max - zastanawia się "Fakt".

Ludzie czekający na przystanku osłupieli, gdy zamiast czerwonego autobusu zobaczyli podjeżdżające auto Małaszyńskiego. W oczach aktora można było dostrzec lekkie rozmarzenie. Bowiem jeszcze jako mały Pawełek pragnął zostać kierowcą autobusu.

A jednak nie zabrał pasażerów, bo najwyraźniej przestraszył się tłumu. Zaparkował więc auto pośród zdezorientowanych ludzi, trzasnął drzwiami, naciągnął czapkę na uszy i czym prędzej się oddalił - pisze "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj