Dziennik Gazeta Prawana logo

Panie Kalisz, co się stało?!

8 kwietnia 2008, 00:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czyżby to osłabienie spowodowane wiosennym przesileniem? A może efekt nawału obowiązków? Poseł lewicy Ryszard Kalisz dosłownie słaniał się na nogach, opuszczając w minioną niedzielę jedną z warszawskich restauracji - kpi "Fakt". "Mniej zmęczeni byli znajomi, z którymi urzędował. Wsadzili go do swojego auta i odwieźli do domu" - dodaje bulwarówka.

Do włoskiej knajpki Kalisz wybrał się wczesnym popołudniem. Razem z dwoma znajomymi raczyli się miejscowymi specjałami równo przez 3 godziny. Potem wyraźnie "osłabiony" polityk postanowił wracać do domu. Wyszedł z restauracji i niepewnym krokiem udał się w stronę zaparkowanego pod lokalem auta. Na całe szczęście nie zdecydował się jednak siąść za kierownicą swego jaguara. Wyjął z niego tylko kurtkę i klucze - relacjonuje "Fakt".

Podwiezienie do domu zaproponował Kaliszowi towarzysz biesiady. Dysponował bowiem niezmęczonym kierowcą. "Pospiesz się Rysiek, po drodze skoczymy jeszcze na jednego" - tak, według bulwarówki, miał przekonywać Kalisza jego kolega.

Obietnicy dotrzymał. W drodze do żoliborskiego mieszkania posła Kalisza panowie wstąpili jeszcze do znanej restauracji nieopodal placu Piłsudskiego. Po tej wizycie pojawiły się jednak poważne kłopoty z powrotem do domu.

Mercedes, którym podróżowali, to samochód o ogromnych gabarytach. Słabnący z minuty na minutę poseł długo nie był w stanie wspiąć się do środka. W końcu jakoś podciągnął się na drzwiach i ulokował na tylnym siedzeniu. Znajomi bezpiecznie odwieźli go do mieszkania na Żoliborzu. Tam, w domowym zaciszu, pan Ryszard mógł wreszcie odpocząć po trudach niedzieli - kpi "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj