Państwo Kwaśniewscy mają sporo wolnego czasu. Ola jest bezrobotna. Jej mama Jolanta także może odetchnąć, bo nagrała na zapas odcinki do programu w TVN Style "Lekcja Stylu". A były prezydent Aleksander Kwaśniewski w czasie ferii najwyraźniej nie ma wykładów na zagranicznych uczelniach - czytamy w "Fakcie".

Reklama

Dlatego też znani z zamiłowania do jazdy na nartach - uprawiają ten sport od ponad 10 lat - mogli z czystym sumieniem zrobić sobie wypad do bajkowej Szwarcarii. Nie tracą tam czasu i pięknego słońca na siedzenie w barze czy popijanie grzanego wina. Ale szusują po stokach w najlepsze.

Jednak Ola, choć miło spędza czas z rodzicami, ma pewne powody do smutku. Do Szwajcarii dojechała bowiem sama, bez swojego narzeczonego Wojtka Szuchnickiego. Znany sportowiec został w Warszawie, bo jest unieruchomiony na długie miesiące. Pod koniec stycznia narzeczeni wybrali się razem na romantyczny wyjazd do Włoch - przypomina bulwarówka.

Szuchnicki świetnie jeździ na nartach, ale niestety miał pecha. Wykonując energiczny zwrot, stracił kontrolę nad nartami, wylądował na siatce zabezpieczającej stok i pozrywał więzadła. Przeszedł już jedną operację, ale czeka na następną i porusza się o kulach.

Rehabilitacja może potrwać około roku. Tak więc na razie, nici nie tylko ze ślubu prezydentówny, ale i z szusowania na stokach z ukochanym - martwi się "Fakt".