To szaleństwo może też oznaczać... zdradę. "Jestem zakochany i wierny jednej marce, czyli Mercedesowi" - opowiada "Faktowi" Marcin. Piosenkarz jeździ mercedesem klasy S, ale czule spogląda w stronę popularnej "7", bo takim symbolem oznaczone są najwyższej klasy modele BMW. "Kiedyś mówiłem, że to samochody dla szpanerów, ale... Marcin to facet z dużą fantazją, więc dlaczego nie miałby zmienić poglądów? Zwłaszcza że taka beemka wygląda niezwykle prestiżowo".

Podczas wizyty w warszawskim salonie z luksusowymi autami Miller nie tracił czasu. "Zaopiekował się mną fachowiec i razem oglądaliśmy mnóstwo samochodów" - opowiada bulwarówce. Widać było, że Marcin jest pod wrażeniem. A po jeździe próbnej lider zespołu Boys chyba nie miał już żadnych wątpliwości - domyśla się "Fakt".

Jest jednak drobna niedogodność... "Zastanawiam się nad kupnem, ale na ten samochód będę musiał jeszcze trochę poodkładać" - mówi Marcin. Jednak jeżeli ktoś widział błysk w oku Marcina po przejażdżce superautem, wie, że już zaczął na nie oszczędzać - informuje "Fakt".