Mieszkaniec Południowej Karoliny poprosił urzędnika banku o założenie mu konta. Zapowiedział, że wpłaci na nie milion dolarów. I tak zrobił. Ale kasjera na szczęście zaniepokoiła forma wpłaty - jeden mocno zużyty banknot...
Alexander D. Smith musi być bardzo naiwnym człowiekiem, skoro sądził, że na nieistniejący banknot nabierze kasjera. I to w banku. Za naiwność, a przede wszystkim próbę oszustwa, odpowie przed sądem. Oskarżony jest o podwójne fałszerstwo, bo wcześniej podrobionym dokumentem zapłacił za karton papierosów.
Największy nominał drukowanych dziś banknotów to 100 dolarów. Miliondolarowego banknotu nie produkowano nigdy. Kiedyś w obrocie były grawerowane złote płytki o nominale 100 tysięcy dolarów z 1934 roku. Służyły wymianie między bankami rezerwy federalnej.
Do dziś w obrocie, choć niedrukowane od 1969 roku, są banknoty 500-, 1000-, i 10 000-dolarowe. Można nimi płacić, ale mennica ma obowiązek wybierania ich z ogólnego obiegu i niszczenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|