Dziennik Gazeta Prawana logo

Żadnego seksu na pokładzie samolotu giganta

4 listopada 2007, 02:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po co komu małżeńskie łoże w najbardziej luksusowym pasażerskim odrzutowcu świata, jeżeli nie wolno w nim uprawiać seksu? To pytanie zadają pasażerowie pierwszej klasy maszyny A380 szefom singapurskich linii lotniczych. Bo firma zakazuje bogaczom romansów kilometr nad ziemią.

Za podwójne łóżko i osobną kabinę na pokładzie nowej maszyny Singapore Airlines trzeba zapłacić 8 tys. dolarów. Wielu jest takich, którzy dla samej przyjemności podróżowania w pozycji horyzontalnej wyłożyliby odpowiednią kwotę i przelecieli z Singapuru do Sydney. Na razie tylko na tej trasie wozi pasażerów lotniczy gigant. Są jednak niedogodności.

"Prosimy wszystkie pary, które naszłaby ochota na amory w naszym samolocie, by zachowywały się kulturalnie i nie narażały na szwank dobrych obyczajów i samopoczucia załogi i innych pasażerów" - brzmi oficjalne stanowisko linii z Singapuru.

Właściwie trudno się dziwić, bo o ile kabina z łóżkiem faktycznie ukryta jest przed spojrzeniami innych pasażerów, to ściany są wyjątkowo cienkie...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj