Tak mu się tam podobało, że postanowił zostać właścicielem tego "apartamentu". Graeme Alford chce kupić celę więzienia w australijskim Melbourne, w której odsiedział kilkuletni wyrok. Najwyraźniej ma stamtąd dobre wspomnienia...
Oczywiście Australijczyk nie mógłby kupić celi w czynnym więzieniu. Ale zakład karny, którego był pensjonariuszem, jest właśnie przebudowywany na luksusowe mieszkania. W niczym nie będą przypominały celi, w której siedział mężczyzna.
Graeme Alford trafił do więzienia przez hazard. Kiedy się kompletnie spłukał w kasynach, zaczął robić finansowe przekręty, żeby mieć fundusze na swój nałóg. W końcu wpadł i dostał kilkuletni wyrok.
Po wyjściu z więzienia w Melbourne Alford został pisarzem. Pewnie dlatego uważa, że to miejsce zmieniło jego życie. I pewnie dlatego nie może się z nim rozstać.
A zakład karny Pentridge nie cieszył się dobrą opinią. Jeszcze 40 lat temu wykonywano tam nawet wyroki śmierci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl