Dziennik Gazeta Prawana logo

Miniświnki zamiast psa i kota

18 listopada 2007, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Brytyjski rolnik z hrabstwa Devon znalazł świetny sposób na biznes. O ile hodowla świń nie zawsze musi się opłacać, to hodowla domowych świnek miniaturek jest wyjątkowo dochodowa. Któż nie chciałby, zamiast szczekania, słyszeć w domu ciche chrumkanie.

Genetycznym ojcem kieszonkowych prosiaków jest rzadki gatunek nowozelandzkiej świnki kune kune. Dzięki niemu przez ostatnie dziewięć lat Chrisowi Murray'owi udało się zmniejszyć świnię pięciokrotnie. Teraz rolnik hoduje zwierzaki wielkości kufla z piwem.

Dwie takie miniświnki kupił miejscowy gwiazdor telewizyjny. Jonathan Ross na chrumkające pupile wydał 300 funtów, czyli prawie 1600 złotych. Podobne zamówienia przychodzą z całego świata - nawet z Australii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj