Brytyjski rolnik z hrabstwa Devon znalazł świetny sposób na biznes. O ile hodowla świń nie zawsze musi się opłacać, to hodowla domowych świnek miniaturek jest wyjątkowo dochodowa. Któż nie chciałby, zamiast szczekania, słyszeć w domu ciche chrumkanie.
Genetycznym ojcem kieszonkowych prosiaków jest rzadki gatunek nowozelandzkiej świnki kune kune. Dzięki niemu przez ostatnie dziewięć lat Chrisowi Murray'owi udało się zmniejszyć świnię pięciokrotnie. Teraz rolnik hoduje zwierzaki wielkości kufla z piwem.
Dwie takie miniświnki kupił miejscowy gwiazdor telewizyjny. Jonathan Ross na chrumkające pupile wydał 300 funtów, czyli prawie 1600 złotych. Podobne zamówienia przychodzą z całego świata - nawet z Australii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|