Dziennik Gazeta Prawana logo

Łada, która jeździ pod wodą

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Sowiecka myśl techniczna znów triumfuje. Czy jest lepsza metoda zwiedzania dna jeziora niż jeżdżenie po nim samochodem? Odpowiednio uszczelniony silnik terenowej łady nivy nie gaśnie nawet dwa metry pod wodą. Wszystko dzięki pomysłowości członków rosyjskiego klubu łady.

Ponad taflę jeziora wystają dwie rury. Jedna wydechowa, odprowadzająca spaliny, i druga - doprowadzająca do silnika powietrze. Do tego uszczelnione świece i już można ruszać. Sprawa szczelności kabiny była nieistotna, kierowca i pasażerowie mieli akwalungi. Choć mało wygodnie w tym prowadzić, to jednak możliwość jazdy po dnie jest wyjątkowo przyjemna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj