Noc, dwóch chłopców pędzi czerwonym mustangiem po autostradzie. Niby nic niezwykłego, ale jeden ma trzy, drugi dwa lata, a ich samochód jest elektryczną zabawką. Wycieczkę Jordana Will ze stanu Wisconsin zakończyła policja. Malec nie złamał przepisów - zanim dotarł na autostradę, stawał na każdych światłach i przy znakach stop. Był jednak trochę za młody.
Choć ta maszyna ma wszystkie luksusy (spoiler, chromy, niezłe radio), to samochodzik jest zabawką zasilaną elektrycznym akumulatorem. Dumny z auta maluch nie chciał się z nim rozstawać nawet w nocy. Gdy tata spał, chłopak wraz z młodszym kolegą postanowili się przewietrzyć. Taka męska przygoda to jest to...
Po tym incydencie ojciec - szczęśliwy, że nic się poważnego nie stało - postanowił zabrać synowi kluczyki. Żeby poćwiczył trochę "na sucho", zanim znów postanowi wyjechać na autostradę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl