Tego się nie spodziewał! Popularny bokser Przemysław Saleta, choć odpadł podczas piątkowego odcinka show "Gwiazdy tańczą na lodzie", wraca do gry. Dostał kolejną szansę, bo kontuzjowany Jarosław Kret ustąpił mu miejsca - donosi "Fakt".
Kret ogłosił w sobotę, że nie jest w stanie trenować ani występować. Od razu wpadł na pomysł, że kiedy on odchodzi, Saleta powinien wrócić. Producenci temu przyklasnęli. Ale powstał mały kłopot. Kiedy w piątkowy wieczór bokser się dowiedział, że odpada z rywalizacji w programie, już w sobotę rano wyleciał za granicę i nie było z nim kontaktu. Do wczoraj nawet nie wiedział, że Jarek Kret przekazał mu pałeczkę. Producentom programu w końcu udało się dodzwonić do Salety i ściągnąć go do Polski - pisze "Fakt".
Przemek wyląduje dzisiaj o godz. 11 na warszawskim Okęciu i niemal prosto z lotniska uda się na treningi. Musi się ostro zabrać do pracy, bo przez to całe zamieszanie opuścił już przecież cztery dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|