Dziennik Gazeta Prawana logo

Matki-aktorki podziwiają poświęcenie Salety

21 listopada 2007, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Anna Popek i Olga Borys nie mogą ukryć wzruszenia, mówiąc o tym, co zamierza zrobić ich konkurent i kolega z show "Gwiazdy tańczą na lodzie". Bo doceniają gest Przemysława Salety, który wycofuje się z programu, by oddać córce nerkę - pisze "Fakt".

Kiedy w ostatni piątek Przemek ogłaszał, że rezygnuje z tańca na lodzie, nikt nie krył zaskoczenia. Ale też nikt, kto znałby powody rezygnacji, nie miałby o to do niego pretensji. Prawy człowiek i kochający ojciec nie może postąpić inaczej. Saleta zrezygnował, by nie ryzykować nawet najdrobniejszej niedyspozycji. Przeziębienie, a nawet banalny katar mogły obrócić wniwecz jego plany. A on musi być absolutnie zdrów, by się przygotować do operacji przeszczepu swojej nerki chorej córce Nicole. Tyle że w telewizji Saleta o tych szczegółach nie mówił - ujawnia "Fakt".

"Szlachetne było również to, że podczas programu na żywo nie powiedział, dlaczego rezygnuje, nie epatował operacją, bo nie chciał wzbudzać litości" - komentuje Anna Popek, która razem z Olgą Borys są teraz całym sercem z Przemkiem i jego rodziną. Nicole, córka Salety z pierwszego małżeństwa z modelką Ewą Pacułą, jest bardzo chora - pisze "Fakt". Może ją uratować tylko przeszczep nerki. Na tę nerkę czekała już kilka lat, a kochający ją rodzice odchodzili od zmysłów. Chcieliby zrobić dla swego dziecka wszystko, a mogli tylko czekać…

Przemek już dawno myślał o tym, by zostać dawcą dla swojego dziecka, lecz lekarze na początku nie dawali nadziei na to, że taki przeszczep się przyjmie. Dopiero parę tygodni temu, po szczegółowych badaniach, okazało się jednak, że może on być dawcą nerki dla Nicole. Bez chwili wahania zdecydował się na zabieg. Nie przeraziła go ani skomplikowana i niebezpieczna operacja, której będzie musiał się poddać i która na długo przykuje go do szpitalnego łóżka, ani to, że sam zostanie z jedną nerką. Zdrowie córki jest dla niego najważniejsze w życiu - dodaje "Fakt".

Swoim nagłym odejściem skłonił do refleksji innych rodziców. "Myślałam o tym, czy też bym się na to zdobyła. Jakby coś złego się działo z moimi dziećmi i jeśli wiązałoby się to z oddaniem jakiegoś organu, a z medycznego punktu widzenia byłoby to możliwe, nie wahałabym się ani chwili" - zapewnia Ania Popek, która lepiej poznała Przemka, występując z nim w tym samym show. "Ta ofiara Przemka jest bardzo piękna. Zrobiłabym to bez zastanowienia" - to samo mówi Olga Borys.

Ale ich szacunek Saleta zdobył nie tylko swoim poświęceniem. "Wiedziałam o tym, co zrobi Przemek, ale nie od niego. Nigdy nie opowiadał o tym, co ofiaruje swojej córce, nie domagał się współczucia" - mówi z podziwem Olga Borys. Dzięki odejściu Przemka i Ania, i Olga pozostały w programie. Jednak bardziej były przejęte decyzją Salety, niż faktem, że nadal będą tańczyć na lodzie. "Najważniejsze jest teraz, żeby operacja się powiodła. Mocno trzymamy kciuki" - mówią zgodnie "Faktowi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj