Paris Hilton wpadła na pomysł, jak złapać męża. Upatrzonemu kandydatowi przyrządzi... lazanię. A wtedy wybranek będzie tak oczarowany umiejętnościami kulinarnymi aktoreczki, że zaraz pobiegnie przed ołtarz.
Wygląda na to, że Paris faktycznie chce się ustatkować. Planuje jak najszybciej wyjść za mąż, ale nie za żadną hollywoodzką sławę. Wystarczy jej zwykły facet. Bo, jak tłumaczy sama piosenkareczka, dla niej najważniejsze jest poczucie humoru i to, by jej przyszły mąż był dobrym człowiekiem.
Jednak Paris ma problem. Jak sama mówi, jej dotychczasowy styl życia raczej nie zachęcał mężczyzn. Ba, większość normalnych facetów raczej by nie spojrzała na panienkę znaną głównie z zakrapianych imprez.
Dlatego w wywiadzie dla "Elle" Paris zapewnia, że dotychczasowe balangi to przeszłość. A ona wcale nie jest pustą blondynką.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|