Tym razem obyło się bez kłótni. Kazimierz Marcinkiewicz i jego młodziutka żona Isabel wyjątkowo zgodnie, trzymając się za ręce udali się w weekend do kina. A przecież - jak wyjawiła wybranka byłego premiera - wybór filmów należy do najczęstszych powodów ich małżeńskich sprzeczek.
Kazimierz i Isabel już nie kłócą się w kinie
Isabel to dziewczyna nie pozbawiona temperamentu. A i Kazimierz, choć na pozór łagodny, potrafi wybuchnąć. Dlatego ich wspólne wyjścia czasem kończyły się ostrymi kłótniami. Pytana w internetowym czacie, o co najczęściej się spierają, Isabel oświadczyła natomiast: "O to, na jaki film iść do kina."
W miniony weekend oboje byli wyjątkowo zgodni. Uśmiechnięci, trzymając się za ręce, odwiedzili multipleks w jednej z warszawskich galerii handlowych. Czyżby to premiera "Różyczki" pogodziła ich na dłużej? To film o związku starszego profesora z młodziutką studentką. Mężczyzna zakochuje się w niej nie wiedząc, że ona jest z nim na czyjeś zlecenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl