Dziś Jolanta Kwaśniewska jest ucieleśnieniem wdzięku i stylu. Jak jednak przyznaje pani prezydentowa, nie zawsze tak było. Okazuje się, że pierwsza dama miała poważne obiekcje do swojego wyglądu i nazwała się... kartoflem.
W wywiadzie dla poczytnego i opiniotwórczego pisma "Na Żywo" Jolanta Kwaśniewska zwierzyła się, że nie zawsze czuła się piękna i atrakcyjna: "W dzieciństwie byłam istnym kartoflem. Nie podobałam się sobie i uważałam za brzydszą od moich sióstr: starszej Wandeczki i młodszej Aluni. To one były piękne. Ja do trzeciego roku życia byłam pulchna, a jako nastolatka zaś byłam szkieletem, bo spalałam energię, chodząc po drzewach z chłopakami".
Zwracamy uwagę na podświadomy przekaz - kiedyś za chuda dziewczyna była nieatrakcyjna, odwrotnie niż dzisiaj, a wiadomo, że "drzewiej było lepiej". Zawsze warto przemycić choć krztynkę dydaktyzmu!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl