Dziennik Gazeta Prawana logo

Kinga Rusin zmęczyła się. Ciężką pracą

16 lutego 2010, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wywiad z Alicją Bachledą-Curuś w Los Angeles, kilka tygodni później rozmowa z Tomaszem Stańką w Nowym Jorku. Do tego prowadzwnie porannego pragramu i wyjazd do Izraela z uczestnikami "You Can Dance". Sporo osób byłoby zachwyconych takim życiem. Ale nie Kinga Rusin. Ona się zmęczyła.

"Ostatnie miesiące były dla mnie koszmarnie ciężkie! - żali się w "Fakcie" Kinga Rusin. Co tak wyczerpało prezenterkę? Praca. W sprawach zawodowych Rusin zjeździła niemal cały świat... "Jestem po prostu wyczerpana. Czuję, że muszę się zresetować!" - wyznaje szczerze bulwarówce.

Prezenterka zastrzega jednak: "Nie jestem pracoholiczką!". I stanowczo dodaje: "Mam przecież ciągle czas na moje hobby, którym są konie, a niedługo zabieram córki na wakacje. Praca jest ważną, lecz nie najważniejszą częścią mojego życia!".

>>> Czytaj także: Czy Janachowska uwiedzie Saletę?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj