Dziennik Gazeta Prawana logo

Colin Farrell to furiat i choleryk

29 stycznia 2010, 12:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Colin Farrell zyskał sobie opinię trudnego współpracownika. Irlandczyk słynie z wybuchowego charakteru, ma spore problemy z kontrolowaniem swoich emocji. Podobno odkąd przestał pić, jest jeszcze gorzej... Czy Alicja Bachleda-Curuś musiała już radzić sobie z wybuchami jego gniewu?

Gwiazdor przy Alicji wygląda na szczęśliwego i spokojnego. Mówi się także, że jest wspaniałym ojcem. Niestety, jego współpracownicy mają znacznie mniej szczęścia niż ukochana i synek. Jakiś czas temu w Toronto aktor pobił fotografa, który poprosił jego siostrę, by się przesunęła. Osoba, która robi Colinowi zdjęcia, musi być prawdziwym twardzielem.

Fotograf, z którym Irlandczyk często współpracuje, będąc w Dublinie, ma na Colina dobry sposób: "Jest on bardzo agresywny w stosunku do fotografów. Kiedy robię mu zdjęcia, zawsze towarzyszy mi drugi fotograf. To na wypadek, gdyby próbował mnie uderzyć" - wyznał niejaki Mike.

Mamy nadzieję, że Alicji nie zdarzyło się jeszcze widzieć ataku furii u swojego ukochanego. Albo przynajmniej, że nie miała nieprzyjemności być w jej centrum...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj