Znany stylista Tomasz Jacyków spędził święta w luksusowym hotelu w Zakopanem. "Fakt" odkrył, że zabrał on do stolicy Tatr dwie osoby, które kocha nad życie: swoją mamę Ewę i narzeczonego Tomka. Były spacery po mieście, ciche wieczory przy kominku i wspólna wigilia - opisuje "Fakt".
"Ale tym razem nie było niepotrzebnego objadania się!" - zastrzega znany stylista. "Mój Tomek codziennie rano uprawiał jogging. Ja zamiast biegania wybrałem spacery, bo boję się, że od tego mogłyby mi urosnąć i tak już solidne uda" - opowiada "Faktowi" Jacyków.
Na noc sylwestrową stylista wybrał już jednak inne towarzystwo. "Byłem na nocnym seansie kinowym z moją przyjaciółką Sylwią" - zdradził Jacyków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|