Dbanie o tężyznę fizyczną zawsze było dla Arnolda Schwarzeneggera celem życia. Nawet teraz, gdy zakończył karierę aktorską i skupił się na pełnieniu funkcji gubernatora stanu Kalifornia, nie zaniedbuje swojego ciała. Bladym świtem gna na siłownię i wyciska, wyciska, ile sił.
Paparazzi zaczaili się na słynnego Terminatora w jego ulubionej siłowni. Gwiazdor przed ósmą rano był już porządnie zgrzany, a ilość przerzuconych kilogramów sukcesywnie rosła.
Choć wiosnę życia Arnold ma za sobą - w tym roku skończył 62 lata! - w ogóle się nie oszczędza i ćwiczy naprawdę ciężko.
W końcu do rządzenia potrzeba także siły.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl