Dziennik Gazeta Prawana logo

Góralczyk: Banki znów chcą nas naciągnąć

9 grudnia 2009, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już wkrótce za zakupy zapłacić będzie można zegarkiem. Bank BZ WBK testuje właśnie gadżety działające jak karta zbliżeniowa. Pierwsze z nich już za kilka miesięcy trafią do posiadaczy kont. " Mnie ten pomysł nie przekonuje. Zegarek ma jedynie odwrócić uwagę od faktu, że wydajemy pieniądze" - ostrzega Marysia Góralczyk.

Osobiście uznaję wszelkie formy płatności poza gotówką, ale zegarek? Ten pomysł nie do końca do mnie przemawia. Oczywiście dużo zależy od tego, na ile korzystanie z niego byłoby bezpieczne. Zapewne ten pomysł chwyci wśród młodych, oni są na takie nowinki bardziej otwarci.

Dużo łatwiej ukraść komuś zegarek niż wyjąć kartę z portfela. I co wtedy? Po za tym ja takie rzeczy jak zegarki nagminnie gubię... Dużo bardziej przekonują mnie bankomaty na linie papilarne albo układ żył, bo takie koncepcje też wchodzą w grę.

Mam wrażenie, że banki, wprowadzając takie gadżety, liczą na odwrócenie naszej uwagi od tego, że wydajemy pieniądze. Sama, kiedy płacę gotówką, zastanawiam się, czy aby na pewno jest mi to potrzebne. Przy karcie tracę już ten racjonalizm. To co dopiero byłoby z zegarkiem?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj