Dziennik Gazeta Prawana logo

Mąż rozczarowany przegraną Nataszy

1 grudnia 2009, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Natasza miała tylko wpływ na to, jak zatańczy, a nie na to, czy wygra" - mówił Janusz Józefowicz, mąż Nataszy Urbańskiej, po przegranej żony w niedzielnym "Tańcu z gwiazdami". "Każda telewizja ma takie gwiazdy, na jakie zasługuje" - tak, według "Faktu", skomentował wygraną Anny Muchy.

Jak pisze "Fakt", nie od dziś krążą plotki, że mąż Nataszy Urbańskiej, znany i uznany choreograf i twórca teatru muzycznego Studio Buffo Janusz Józefowicz, bardzo troszczy się o karierę żony. "Zatańczyła fantastycznie. A na resztę nie miała wpływu" - powiedział po finale.

Dwa lata temu w telewizji publicznej błyszczały dwie gwiazdy - właśnie Józefowicza i Urbańskiej w niezbyt udanych programach "Przebojowa noc" i "Złota sobota". Podczas "Tańca z gwiazdami" Józefowicz nie został dopuszczony nawet jako doradca. Ale, zdaniem "Faktu", nie stracił rezonu.

Zapytany, czy wspomagał żonę w zmaganiach przez ostatnie tygodnie, odparował: "Tak, trenowałem ją przez ostatnie 12 lat". W niedzielny wieczór Józefowicz robił wszystko, aby dziennikarze nie zadawali żadnych pytań Nataszy.

Urbańskiej nie było też na imprezie po zakończeniu "Tańca". Czyżby oboje nie mogli pogodzić się z werdyktem widzów? - zastanawia się "Fakt".

>>> Więcej na eFakt.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj