Dziennik Gazeta Prawana logo

Janiak: Ślub na niby? Czemu nie...

30 listopada 2009, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Ślub bez kościoła, bez urzędu, bez konsekwencji" - to jedno z ogłoszeń, jakie znaleźliśmy w internecie. Za sowitym wynagrodzeniem pomysłowi biznesmeni zorganizują ci przedstawienie ślubne ze świadkami, a niczego nieświadomi goście przyniosą górę prezentów. "Dla mnie ten pomysł to jakaś prowokacja, sam z tej oferty raczej nie skorzystam" - powiedział Dziennikowi.pl Olivier Janiak.

>>>Kto i dla kogo organizuje fałszywe śluby

W ocenie tego zjawiska powinniśmy zacząć od pytania: po co ktoś to robi? Bo jeżeli chodzi tylko o dobrą zabawę i przysłowiowe nabicie kogoś w butelkę, to ja nie widzę żadnych przeciwwskazań. Znalazłyby się pewnie środowiska, w których uznano by ten pomysł za bardzo śmieszny.

Myślę jednak, że rozsądni ludzie są wstanie zorganizować sobie zabawę na poziomie bez takich zabiegów. Narażanie ludzi na koszta i silenie się na tanie emocje wydaje mi się przesadą. Według mnie cały ten pomysł to jakaś prowokacja, żart. Z drugiej strony wcale nie powalający...

Ja ślub i wesele mam już dawno za sobą. Powtórki w najbliższym czasie nie przewiduje, więc raczej z tej oferty nigdy nie skorzystam.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj