Cezary Pazura to aktor z pierwszej ligi. Niestety nawet postaci takiego formatu muszą patrzeć na swoja prace przez pryzmat ekonomii - a wiadomo, że nie samą sztuką człowiek żyje. Dlatego gwiazdor podejmuje się zadań rozmaitych, nie zawsze jednak artystycznych.
Gwiazdor wie, że praca nie leży na ulicy i trzeba brać, co dają. A że potrzeby jego rodziny są spore, musi się ostro nastawać. Dlatego zdecydował się na pracę konferansjera w centrum handlowym. Niektórzy nazywają to chałturą inni zaś mówią w takiej sytuacji, że "żadnej pracy się nie boi".
Jak zwał, tak zwał, w każdym razie miniony weekend upłynął Pazurze na zabawianiu gości z okazji piątych urodzin galerii handlowej.
Do zadań Czarka należało nie tylko opowiadanie dowcipów i dowcipasów, ale także rozdawanie uśmiechów i pozowanie do zdjęć gościom.
Ciekawe, ile Pazura jest wart dla szefów centrum handlowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|