Pozew sądowy za podrabiane wirtualne penisy
Grupa sprzedawców wirtualnych seks-akcesoriów, mebli i ubrań z gry Second Life pozwała użytkownika, który podrabiał i sprzedawał ich towary. Chłopak broni się, że to tylko gra komputerowa, a on tylko się bawił. Kopiował przedmioty z wirtualnych półek i oferował je po znacznie niższej cenie. Problem w tym, że pieniądze z tej gry można wymienić na prawdziwe.
- Prawdziwa miłość w wirtualnym świecie
- Pozwał lokal, bo tancerka złamała mu nos
- Polska w Second Life
- Misjonarze będą nawracać użytkowników Second Life
- Polski rząd wchodzi do internetu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Właściciele wirtualnych supermarketów uważają, że choć ich towary są tylko spisanym przez programistę kawałkiem kodu, są tak samo chronione przez prawo jak prawdziwe. Ma to dotyczyć także animowanych męskich i żeńskich genitaliów, dzięki którym możliwe jest w Second Life uprawianie seksu.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!