Dziennik Gazeta Prawana logo

Gardias na komendzie po utarczce z fotografem

7 lutego 2011, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dorota Gardias
Dorota Gardias/Michał Pieściuk / newspix.pl
Dorota Gardias nie lubi być fotografowana z ukrycia. Wdała się w spór z fotografem, który usiłował zrobić jej zdjęcie - a jego finał odbył się na jednym z komisariatów. Ale właściwie nie finał  - bo to dopiero początek całej sprawy.

Jak donosi "Fakt", cytując między innymi tygodnik "Twoje Imperium":

- Znajomy pani Doroty miał ukraść paparazziemu kartę pamięci ze zdjęciami. Zdaniem fotografa doszło do tego tuż po tym, jak śledził ich samochodem. Mężczyzna miał wydrzeć mu aparat i ukraść kartę ze zdjęciami.

- mówi "Twojemu Imperium" kom. Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji.

Gardias korzystając z obecności w "Dzień dobry TVN" przedstawiła swoją wersję wydarzeń. Zupełnie nie zgada się z nią fotograf. - zapowiada paparazzo.

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Buty i miłość Majewskiego"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj