Chciał pozwać do sądu... Boga
Jeśli zawarłeś z kimś umowę, a on nie dotrzymał jej warunków, możesz go pozwać do sądu. Z tego założenia wyszedł 40-letni Rumun, który chciał na ławie oskarżonych zobaczyć... samego Boga. Sąd jednak odrzucił pozew argumentując m.in., że Bóg nie ma stałego adresu zameldowania i nie można go wezwać na przesłuchanie.
- Pozwał lokal, bo tancerka złamała mu nos
- Dałeś na kościół, wejdziesz na pasterkę
- Zadzwoń do Boga na komórkę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pavel napisał więc do sądu pozew przeciw "Bogu, zamieszkałemu w Niebie i reprezentowanemu w Rumunii przez Kościół Prawosławny". Sąd jednak stwierdził, że Bóg nie jest "osobą prawną", a w dodatku nie ma... adresu zameldowania.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!