Krokodyl nie pójdzie siedzieć, bo jest chory
Mieszkańcy Renic, małej wsi niedaleko Szczecina, odetchnęli z ulgą. Ich ulubieniec, czyli krokodyl nilowy Willi, maskotka przydrożnej restauracji Auto Port, nie zostanie zamknięty w ogrodzie zoologicznym.
- Ukraińcy wreszcie znaleźli Godzillę
- Siedem białych aligatorów zniknęło jak kamfora
- Krew aligatora uratuje Ci życie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zębata bestia jest własnością Jana Bogusławskiego. Krokodyl wykluł się z jajka w jego wylęgarni. "Miał być egzotycznym ptakiem, wyszedł z tego gad, ale taki milusi, że się do niego przywiązałem" - opowiada "Faktowi" restaurator, który podrzutkowi wybudował piękne terrarium i uczynił z niego atrakcję swojej restauracji.
A to nie spodobało się ekologom, którzy postanowili zadomowionego w restauracji krokodyla przenieść za kraty i wytoczyli proces jego właścicielowi. Przegrali, a Willi skorzysta na całej aferze, bo sąd nakazał Janowi Bogusławskiemu rozbudowę restauracyjnego terrarium.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!