Dziennik.plRozrywka

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Krokodyl nie pójdzie siedzieć, bo jest chory

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 23:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mieszkańcy Renic, małej wsi niedaleko Szczecina, odetchnęli z ulgą. Ich ulubieniec, czyli krokodyl nilowy Willi, maskotka przydrożnej restauracji Auto Port, nie zostanie zamknięty w ogrodzie zoologicznym.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sąd w Szczecinie po kilkunastu miesiącach śledztwa, przesłuchaniu świadków i wysłuchaniu informacji o zdrowiu krokodyli nilowych zadecydował, że gad, który na dobre zadomowił się w przydrożnej restauracji, musi tam zostać. Zmiana otoczenia mogłaby go zabić! Specjaliści orzekli, że gad ma słabe serce, mógłby nie wytrzymać przeprowadzki i dostać zawału - donosi "Fakt".

Zębata bestia jest własnością Jana Bogusławskiego. Krokodyl wykluł się z jajka w jego wylęgarni. "Miał być egzotycznym ptakiem, wyszedł z tego gad, ale taki milusi, że się do niego przywiązałem" - opowiada "Faktowi" restaurator, który podrzutkowi wybudował piękne terrarium i uczynił z niego atrakcję swojej restauracji.

A to nie spodobało się ekologom, którzy postanowili zadomowionego w restauracji krokodyla przenieść za kraty i wytoczyli proces jego właścicielowi. Przegrali, a Willi skorzysta na całej aferze, bo sąd nakazał Janowi Bogusławskiemu rozbudowę restauracyjnego terrarium.
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«