Gdy Amerykanka z Costa Mesa, w stanie Kalifornia, wstała rano w sobotę, oniemiała. W salonie swojego domu zobaczyła śpiącego na kanapie nagiego mężczyznę. Tylko delikatnie okrywał go wełniany kocyk.
Jak się tam znalazł? Tego nie wiadomo. "Nic nie wskazywało, aby oboje się znali" - mówił policjant wezwany przez właścicielkę.
Sam delikwent nie potrafił wyjaśnić ani tego, ani swojej skąpej garderoby. 36-letniego Michaela Bonnie policja jednak aresztowała jako podejrzanego o włamanie. Został zwolniony za kaucją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|