Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki rozwód piłą mechaniczną

12 października 2007, 16:09
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Niemcy to naród śmiertelnie poważny. Kiedy pewien mieszkaniec Sonneberga usłyszał od sędziego, że po rozwodzie należy mu się połowa domu letniskowego, to połowę zabrał. Dosłownie...

Mężczyzna podjechał do domku, dokładnie go wymierzył, oznaczył połowę i... uruchomił piłę spalinową. Równo ciął ściany i dach. Sąsiedzi, myśląc, że to jakiś szaleniec, od razu wezwali policję.

Zdumionym funkcjonariuszom mężczyzna pokazał wyrok sądowy i zapowiedział, że bierze tylko swoją część majątku. Policjanci uznali, że facet ma rację i dali mu spokój. Gdy Niemiec skończył odcinać dom, zabrał swoją część na samochód i odjechał.

Jak zareagowała jego była żona, tego nie wiadomo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj