Dziennik Gazeta Prawana logo

Steven Spielberg nie jest złodziejem

12 października 2007, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Agenci FBI w domu słynnego reżysera Stevena Spielberga! Spokojnie. Twórca "E.T." i przygód Indiany Jonesa nie jest podejrzany. Sam wezwał funkcjonariuszy, gdy zorientował się, że jeden z obrazów w jego kolekcji jest kradziony.

"Rosyjska klasa", autorstwa uznanego amerykańskiego malarza Normana Rockwella, wisiała na ścianie w domu Spielberga od lat. Dopiero niedawno reżyser zorientował się, że obrazu poszukuje Federalne Biuro Śledcze.

Dzieło skradziono w 1973 r. Śledztwo prowadzone przez FBI wykazało, że obraz był ukryty przez 15 lat. Potem pojawił się na dwóch aukcjach. Kiedy agenci tropili ślady, w ręce współpracowników Spielberga wpadła notatka na ten temat. Od razu zorientowali się, że chodzi o płótno, które w swoich zbiorach ma ich szef.

Natychmiast poinformowano władze. Okazało się, że to właśnie Spielberg był klientem, który w 1989 r. kupił obraz. Niczego nie podejrzewał, bo sprzedawcą był licencjonowany marszand.

"Pan Spielberg w pełni współpracuje z FBI. Dzieło pozostanie w jego posiadaniu, dopóki nie zapadnie decyzja, co stanie się z nim dalej" - napisało Federalne Biuro Śledcze w specjalnym oświadczeniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj