Dziennik Gazeta Prawana logo

Halo, policja? Poproszę o pizzę!

12 października 2007, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Halo, policja? Kupiłam za małe spodnie, proszę natychmiast coś z tym zrobić!". Czy to żart? A jednak nie. To tylko jeden z telefonów z prośbą o interwencję, jakich dziennie tysiące dostają brytyjscy policjanci. Właśnie ujawnili najgłupsze prośby obywateli.

I co się okazuje? Że poza wezwaniami do kradzieży, napadów i wypadków, ludzie mają rzeczywiście poważne problemy. Pewna kobieta bała się gołębia, który wylądował w ogrodzie, a pewnemu młodzieniaszkowi tak strasznie chciało się jeść, że poprosił policjantów o jak najszybsze dostarczenie pizzy.

Ale na tym nie koniec. Bo niektórzy dzwonili na przykład ze wstrząsającą informacją, że pada im telefon. Inni, że przeraziła ich wielka sowa siedząca na telefonicznych kablach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj