Dziennik Gazeta Prawana logo

Książę William obszedł się smakiem

12 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeśli chciał poczuć się jak zwykły śmiertelnik, to ma, czego chciał. Stewardessa na promie do Francji nie wpuściła księcia Williama do barku, w którym podawano darmowego szampana. Bo nie miał przy sobie biletu.

Wszystko w tej sprawie zaskakuje. Trudno sobie wyobrazić, żeby obsługa była aż tak rygorystyczna. Bardziej prawdopodobne, że stewardessa po prostu nie rozpoznała młodego następcy tronu. To mniej więcej tak, jakby konduktor pociągu w Polsce nie zauważył, że kasuje bilet Bogusławowi Lindzie.

Linia obsługująca prom trzyma fason i nie tłumaczy się z gapiostwa swojej pracownicy. Rzecznik firmy powiedział jedynie, że skoro William wybrał się w podróż, nikogo o tym nie informując - to nie powinien mieć pretensji.

Ale interesujące jest też to, co książę robił ze znajomymi na pokładzie. Rodzina królewska potwierdziła co prawda, że tam był, ale nie wiadomo, po co płynął do Francji. Być może wcale nie chciał tam dotrzeć. Bo podróż promem w tę i z powrotem jest wśród młodych Brytyjczyków bardzo popularna. Można się tam napić dobrych alkoholi za grosze... Choć z drugiej strony tych Williamowi raczej nie brakuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj